Obserwatorzy

czwartek, 26 kwietnia 2018

Kartki na różne okazje

Dziś karteczki na kwietniową zabawę u Ani.
Rozsiądźcie się wygodnie, bo będzie hurt;) Wciąż robię następne, ale nie lubię wstawiać pojedynczych zdjęć kartki, "rodzenie" przebiega długo to i każda z nich powinna mieć swoje 5 minut, czyli zostać przedstawiona z wielu ujęć, dlatego wstawiam ile miałam na wczoraj;)
W kwietniu  w zabawie obowiązuje bingo, starałam się dopasowywać do linii, ale zdarzają się też elementy z różnych miejsc tabeli.

Zacznę od kartek na osiemnastki. W obu wybrałam linię:
balony - prostokąt(część w kratę, podwyższona na kostkach dystansowych)  - cyfra





Urodzinowe
beż - cyfra - motyl,  chociaż prostokąty, a raczej kwadraty też są.



tekst - motyl - cyfra


Komunia Św.
motyw religijny - prostokąt - biały


Chrzest Św.
tekst - biały - prostokąt


Ślub
tekst - motyl - biały


beż - prostokąt - biały, lub tekst - motyl - biały



rocznice ślubu - złota
tekst - motyl - biały, ale jest też cyfra i beż



rocznica ślubu - diamentowa 
prostokąt - cyfra - biały


Jeszcze tylko kolaż... razem 10szt.

...i banerek do zabawy...

Na zakończenie chciałam podzielić się z Wami moją radością - Basia została zakwalifikowana do terapii!!! Jeszcze nie wiem kiedy, co i jak, ale już od kilku dni czekaliśmy z niecierpliwością na tą wiadomość. Druga dobra nowina to na pomagam.pl przekroczyliśmy 100 tysięcy!!! Mam nadzieję że za parę dni będę mogła napisać - Basia jest w klinice.
Edycja
Właśnie Rysiu (mąż Basi) napisał na pomagam.pl
Kochani jesteście, że tak wspomagacie nas w tej walce. Jest odpowiedź, będą leczyć Basię, zakwalifikowali ją do terapii, co prawda, będzie to jednak terapia złożona, połączona z operacją chirurgiczną, no chyba musi tak być w tym przypadku. Odbędzie się to w Kolonii, prawdopodobnie już w pierwszych dniach maja.
Pozdrawiam Was cieplutko:)

niedziela, 22 kwietnia 2018

G jak guzik

Jeszcze chyba nie zdarzyło się bym napisała dwa posty jednego dnia, ale siła wyższa;)

Niewiele brakowało, a przegapiłabym termin wyzwania w Kartkowym ABC, gdzie tym razem literka G jak guzik.
Na szczęście kartkę miałam gotową;) Wczoraj w dorosłe życie wkroczyła Martynka i Jej chrzestna poprosiła o "wypasioną" karteczkę. Mam nadzieję że taka jest, bo przez kiermaszowe zamieszanie nawet nie miałam okazji zapytać;)





Pozdrawiam Was ciepluteńko:)

Dziękuję z całego serca ...

... wszystkim osobom, które odpowiedziały na mój apel o wsparcie dla Basi:)

Wiem, że czas był bardzo krótki, sama też nie miałabym wiele swoich prac by natychmiast wysłać, mimo to biedny listonosz trochę się namęczył, ale zawsze powtarzał - dla Pani Basi mogę przynieść jeszcze mnóstwo takich przesyłek;)
Wiele osób wsparło nas wpłacając na https://pomagam.pl/bachna, nie jestem w stanie Was wymienić, boję się nawet zacząć by kogoś nie pominąć, dlatego dziękuję Wam wszystkim za ten najpiękniejszy odruch serca:):):)
Mogę za to pokazać z czym listonosz musiał się zmierzyć;)

Starałam się na bieżąco robić zdjęcia, ale po pierwsze nie są jakiejś świetnej jakości, po drugie jednak nie wszystko sfotografowałam.

Dziękuję:

Uli, której prace umknęły przed aparatem, a było ich bardzo dużo. Ula też mobilizowała kogo mogła i przesyłała mi na e-maila listę osób, które wysłały, bądź wpłaciły pieniądze. Dziękuję Uleńko:)

Basi za Jej tomiki poezji z autografem:) Jeden trafił do Basi, może pomoże Jej w tych trudnych chwilach.


Darii

Ani

Madzi

Ani

Aliwero

Elunia









Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam.
Dziękuję Wam z całego serducha za prace, za pieniądze, a także za rozpropagowywanie akcji na blogu, facebooku i w innych miejscach:) 
W czasie kiermaszu również Wam dziękowaliśmy:)

Kiermasz trwał dwa dni, w piątek i w sobotę. Pojechałam pięć godzin przed rozpoczęciem i miałam już problem z przygotowaniem miejsca. Początkowo przeznaczono dla mnie jeden mały stolik, ale gdy zobaczyli ile mam toreb i pudeł zamieniono na dłuższy, później jeszcze dostawiono jeden długi, a i tak nie mogłam rozłożyć wszystkiego tak by było idealnie wyeksponowane. Oprócz Waszych prac miałam jeszcze prace córki, synowej, mojej siostry i oczywiście moje. 
A tak wyglądało nasze stoisko...




... a tak inne, niektóre jeszcze nie w pełni zapełnione.



W programie był koncert charytatywny, licytacje, kawiarenka i zbieranie do puszek. Wszystkie te działania pokazały, że ludzie z naszej miejscowości i okolic potrafią się zjednoczyć. Jeśli chodzi o pieniądze już jest dobrze, a przecież to nie koniec, wciąż trwają licytacje na fb, spływają pieniądze na pomagam.pl i zbieramy do puszek. Teraz tylko czekamy na odpowiedź z kliniki. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła Wam przekazać najlepszą z wiadomości - Basia jest w klinice, Basia wygrała, my wygraliśmy.

Jeszcze raz najpiękniej jak umiem dziękuję Wam za wielkie serce:)
Mam jeszcze pytanie co zrobić z pracami, które po zakończeniu nie znajdą nabywców? Trudno byłoby mi wszystkim odsyłać, dlatego zobowiązuję się, że jeśli będzie gdzieś w Polsce organizowany kiermasz charytatywny przekażę je. Co Wy na to?

Życzę Wam miłego niedzielnego popołudnia:)